poniedziałek, 8 czerwca 2015

Zagadka

Przez następne 10 minut , zastanawiałam się czy ze mną coś nie tak , czy może z nimi. Dalej stali z otwartymi ustami. 
- Ok... nie to , żebym się nudziła, ale może coś ustalimy... Kajusz , co ty myślisz?
- Myślę, że jesteś wyjątkowa. Nie będę cię zabijać .
- Cóż za szlachetność - mruknęłam. Nagle ktoś podszedł i objął mnie ramieniem. Od razu wiedziałam kto to .
- Alec- powiedziałam i zrzuciłam jego rękę.
- Ona mnie coraz bardziej dziwi - powiedział Aro do Kajusza. 
- Tak, to ja może wrócę do domu a wy sobie pogadacie, z dala od Felixa, Demetriego i Aleca. Cześć.- już miałam się odwrócić kiedy ktoś przygwoździł mnie do ziemi. Kajusz.
- Spadaj- warknęłam i zrzuciłam go. - Mój drogi szkolił mnie sam wampir. Niczym mnie nie zaskoczysz. Nawet mogłabym zmierzyć się z Felixem.
- Doprawdy ? - spytał rozbawiony przeciwnik.
- Doprawdy - powiedziałam bez cienia śmiechu.
- A więc dobrze - powiedział Felix. Stanęliśmy na przeciwko siebie. Felix uśmiechnięty od ucha do ucha , a ja skoncentrowana jak nigdy. Rzucił się na mnie i  zarył nosem w ziemi. Zaraz się podniósł i spojrzał na mnie wściekły. 
- No, mój drogi? Tracisz siły? Coś takiego, nawet ja człowiek mam ich więcej.
- Chyba żartujesz.- warknął i znowu pobiegł w moją stronę. Wzięłam go za rękę i unieruchomiłam , zamykając swoją drugą dłoń w dziubek. Trójca od razu do nas podbiegła.
- Moja droga, jak ty to zrobiłaś>- spytał Aro.
- No brylanciku , powiedz- zwrócił się do mnie Kajusz.
- Fajnie, że jestem w twoich oczach cenna.
- Ale...
- Wydaje mi się , że brylanty są cenne, acz nie pogardziłabym rubinem , szmaragdem , lub innym drogocennym kamieniem .
- Jesteś niesamowita - powiedział pierwszy raz od naszego spotkania Marek.
- Cieszę się , że Wam się podobało . Mój numer to : 555-363-265.
- A po co nam?- spytał Kajusz.
- Jeśli chcielibyście, żeby Felix wrócił,, do żywych" do dajcie cynk , to odwołam dar. A teraz macie 3 dni , żeby zadzwonić. Potem zostanie taki na zawsze , a mnie już nie znajdziecie. Do zobaczenia.

.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz